Jeszcze niedawno Murapol z dumą zapowiadał na swojej stronie nową inwestycję:
„Już niebawem do naszej oferty trafi nowa inwestycja. Murapol Vita przy ul. Wita Stwosza w Katowicach!”.

Szumne zapowiedzi zniknęły jednak ze strony, a pozostał po nich tylko skromny baner reklamowy. To nietypowe, zwłaszcza że 13.01.2026 Prezydent wydał decyzję ZRID, która umożliwia Murapolowi budowę łącznika z ul. Wita Stwosza do działki po kortach i otwiera (nomen omen) drogę do budowy osiedla. Trudno się jednak temu dziwić — sprawa inwestycji przy byłych kortach zaczyna coraz wyraźniej przypomina podręcznikowy przykład tego, jak ułatwia się życie deweloperowi w naszym mieście.

Działka z (trudną) historią

Działka po dawnych kortach im. Jadwigi Jędrzejowskiej od lat sprawia kłopoty kolejnym właścicielom. Najpierw należała do GC Investment, potem – po upadłości spółki – przez lata zalegała w rękach syndyka.
W 2020 roku kupiła ją spółka K89 należąca do Opal Maksimum. Ambicje były ogromne: trzy osiemnastokondygnacyjne budynki.  Plany te udało się zatrzymać tylko dzięki wieloletnim działaniom naszego stowarzyszenia i determinacji mieszkańców (zob. więcej na na STOP betonowaniu AWF). Uchwalenie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego jeszcze przed wydaniem decyzji o warunkach zabudowy skutecznie ostudziło zapędy dewelopera. Opal Maksimum szybko pozbył się problematycznej działki, a pałeczkę przejął Murapol, zawierając warunkową umowę jej zakupu. Warunek był jeden: Murapol musi uzyskać pozwolenie na budowę.

To, że od ponad dekady żadnemu deweloperowi nie udało się uzyskać pozwolenia na budowę na tej działce, nie jest dziełem przypadku. Znacząco przyczyniły się do tego z pewnością protesty społeczne. Kluczową barierą był i pozostaje brak faktycznego dostępu do drogi publicznej.
Dojazd od strony ul. Astrów? Niemożliwy.
Od strony ul. Kościuszki? Autostrada A4 i wysoki nasyp.
Jedynym „rozwiązaniem” stał się więc pomysł budowy nowej drogi od ul. Wita Stwosza — drogi, której nie potrzebuje nikt poza deweloperem. Ani mieszkańcy, ani Prokuratura Regionalna, która wciąż ma tu swoją siedzibę, nie zgłaszali potrzeby nowego łącznika. A mimo to MPZP przewidział drogę 5 KDD. Trudno nie odnieść wrażenia, że był to ukłon w stronę Opala – ówczesnego właściciela działki.

Już wówczas zwracaliśmy urzędnikom i radnym uwagę na fakt, że ewentualne finansowanie tej inwestycji ze środków budżetu Miasta Katowice zostanie przez nas oprotestowane – nie widzimy bowiem zasadności fundowania ze środków publicznych drogi dla dewelopera.

Pomocna dłoń miasta

Sprawa komplikuje się jeszcze bardziej, gdy okazuje się, że działki pod planowaną drogę należą do Skarbu Państwa i są w zarządzie Prokuratury. Teoretycznie Murapol musiałby się z nią porozumieć albo odkupić grunty. I tu znów deweloper może liczyć na niezawodny Urząd Miasta.

W lipcu 2024 roku miasto podpisuje z Murapolem porozumienie, które można streścić krótko:
miasto wyda ZRID, deweloper zapłaci za projekt i budowę, a droga powstanie.
Najpierw poszerzenie ul. Wita Stwosza i obsługa placu budowy, potem docelowy łącznik realizowany już na podstawie ZRID czyli specustawy drogowej — narzędzia stworzonego generalnie z myślą o autostradach i kluczowej infrastrukturze publicznej.

Tyle że tu chodzi o około 70 metrów drogi prowadzącej wyłącznie do działki jednego dewelopera.

Pozwolenie bez drogi? Prokuratura mówi „stop”

Choć droga póki co istnieje wyłącznie na papierze, w sierpniu 2024 roku Murapol otrzymuje pozwolenie na budowę. Projekt oczywiście „zgodny z MPZP”: budynki 3-7 pieter w zabudowie kwartałowej, z dopuszczeniem dominanty wyłącznie od strony autostrady A4, łącznie 380 mieszkań.

Na szczęście do sprawy włącza się Prokuratura Okręgowa w Gliwicach. Wojewoda Śląski w kwietniu 2025 roku uchyla pozwolenie na budowę, jasno wskazując: dostęp do drogi publicznej musi być nie tylko prawny, ale i faktyczny. Najpierw droga, potem pozwolenie — nie odwrotnie.

Mimo to Urząd Miasta w czerwcu 2025 roku… powtórnie wydaje pozwolenie ponownie. Bez żadnych zmian w kwestii drogi. Prokuratura ponownie wnosi odwołanie i sprawa po raz drugi trafia do Wojewody (na dzień publikacji nie ma rozstrzygnięcia Wojewody).

Specustawa w interesie prywatnym

Równolegle toczy się postępowanie ZRID-owe. Jego stronami są właściciele garaży sąsiadujących z działką Murapolu. W październiku 2023 wspólnie z Radą Dzielnicy Śródmieście zorganizowaliśmy spotkanie mieszkańców dzielnicy z Murapolem. To spotkanie niczego jednak nie wniosło, wręcz przeciwnie – mieszkańcy zasypali inwestora pytaniami, na które do dziś nie ma odpowiedzi (pisaliśmy o tym TUTAJ). Po tym jednak, zaczęły się pertraktacje dewelopera z garażowcami. Chodziło oczywiście o odkup garaży – przede wszystkim tych, które stały najbliżej budynku Prokuratury, na drodze podpięcia drogi dojazdowej do działki Murapolu. Ostatecznie cztery garaże zostały odsprzedane, reszta właścicieli nie zdecydowała się na ich sprzedaż.

13 stycznia 2026 roku Prezydent Miasta wydaje decyzję ZRID z rygorem natychmiastowej wykonalności. Murapol może już zbudować upragnioną drogę.
Tu warto przypomnieć słowa wiceprezydenta Sobuli, który w mediach przekonywał „Podstawą uzgodnienia z miastem skomunikowania jakiejkolwiek inwestycji mieszkaniowej w miejscu dawnych kortów od strony ul. Wita Stwosza jest wykazanie miastu przez potencjalnego inwestora dokonania rzetelnych, trwałych, partnerskich, uwzględniających uwarunkowania społeczne uzgodnień z mieszkańcami tego rejonu. Żaden mechanizm administracyjny nie będzie stosowany przez miasto zamiast takich uzgodnień” . To był październik 2023 r.

Od początku decyzja o ZRID budzi nasze wątpliwości. Nie ma żadnych zasadnych przesłanek do stosowanie specustawy, skoro budowa tej drogi byłaby zgodna z planem miejscowym.

ZRID czyli USTAWA o szczególnych zasadach przygotowania i realizacji inwestycji w zakresie dróg publicznych jest generalnie wykorzystywana przy „grubych” sprawach typu autostrady. Oczywiście można z niej skorzystać przy budowie gminnych dróg.
Ale stosowanie jej do budowy 70 m drogi dojazdowej tylko po to, żeby deweloper mógł sobie działkę skomunikować? Serio?

Jakie jest uzasadnienie tej decyzji?  Czytamy w nim: „projektowana budowa drogi gminnej zapewni bezpieczeństwo wszystkim uczestnikom ruchu przez zapewnienie odpowiednich parametrów jezdni oraz zjazdów, natomiast budowa chodnika wzdłuż drogi powiatowej zapewni bezpieczeństwo szczególnie niechronionym uczestnikom ruchu.”

Tyle, że:

  • chodnik przy ul. Wita Stwosza już istnieje i to całkiem niezły
  • projekt nie przewiduje realnych udogodnień dla osób z niepełnosprawnościami,
  • włączenie drogi bez sygnalizacji na wyniesieniu trudno uznać za poprawę bezpieczeństwa, zwłaszcza, że to będzie jedyna droga obsługująca przyszłe osiedle.

ZRID jest instrumentem realizacji celu publicznego. Jest wyjątkiem od standardowych procedur i może być stosowany wyłącznie w interesie publicznym. Nowa droga ani nie rozwiązuje problemów komunikacyjnych miasta, ani nie jest elementem sieci drogowej, ani nie obsługuje istniejącej zabudowy. Jej jedynym celem jest zapewnienie dostępu do drogi publicznej dla działki dewelopera i umożliwienie uzyskania pozwolenia na budowę osiedla. Służy wyłącznie temu, by Murapol mógł spełnić formalny warunek uzyskania pozwolenia na budowę.

Sądy administracyjne mówią wprost: „Specustawa drogowa nie może być wykorzystywana do realizacji inwestycji, których rzeczywistym celem jest umożliwienie realizacji prywatnego zamierzenia budowlanego.”

Co dalej?

Pomogliśmy jednemu z właścicieli garaży w złożeniu odwołania od decyzji ZRID do Wojewody Śląskiego. Po konsultacjach prawnych uznaliśmy, że uchybień jest zbyt wiele, by przejść nad nimi do porządku dziennego.

Teraz czekamy na rozstrzygnięcie. I jedno jest pewne: o wyniku tej sprawy będziemy mówić głośno. Bo jeśli 70 metrów drogi dla dewelopera można dziś „załatwić” specustawą, jutro granice przesuną się jeszcze dalej.