Odpalamy nasz ulubiony rejestrplanowogolnych.pl i sprawdzamy co się zmieniło w Planie ogólnym (POG) w stosunku do wersji 1.0 i 2.0., szczególnie w zakresie wysokości zabudowy i strefy śródmiejskiej.

Czy coś zmieniło się w sprawie modelu przewietrzania miasta i ograniczania wysp ciepła? Niestety w aktualnej wersji, opublikowanej do konsultacji – zeron, nic, null!.

Uchwalony w 2019 „Plan adaptacji Miasta Katowice do zmian klimatu do roku 2030” nadal nie znalazł swojego odzwierciedlenia w POG. Po pierwszych konsultacjach już wiemy, że „projektant” chyba w ogóle nie został poinformowany o takim dokumencie, który obowiązuje w naszym mieście. Proponowane drastyczne w skali różnice wysokości, szczególnie na osi dominującego u nas kierunku wiatrów, pozostają bez zmian. Tłumaczenia podczas konsultacji „kompozycją urbanistyczną i nowymi osiami” jakoś w ustach autorów POG nie brzmią wiarygodnie i w ogóle nas nie przekonują.

Oto kilka przykładów, które przyprawiają nas o ciarki na plecach. Wyrazy współczucia dla mieszkańców tych okolic.

Znikająca dominanta na Koszutce

Koszutka – Pętla Słoneczna

Jesteśmy na Koszutce – strefa 499SW i jej parametry, dzięki którym dominanta Atala na Pętli Słonecznej przestanie być dominantą. Ona była tylko precedensem i pretekstem, żeby w przyszłości zabudowywać dalej okolicę.

Na terenie GIG wzdłuż Korfantego dopuszczona została zabudowa wysokości 50m (aktualnie na tym terenie mamy parterowe hale i budynki niskie (N)). Nie wiemy kto szeptał do uszu urbanistom z Wrocławia, ale marzy im się Manhattan wzdłuż Al. Korfantego od Ronda do Atala – co potwierdzili w trakcie konsultacji. Tyle, że pozostała część pierzei wschodniej i zachodniej Al. Korfantego jest tu już praktycznie skończona od ponad 50 lat, a Spodek to raczej struktura horyzontalna. Jeśli tereny zielone pozostaną niezabudowane w myśl POG, to jakoś nie widzimy możliwości realizacji takiej intensywnej i wysokiej osi.

Natomiast przyjęte parametry pokazują ogromne różnice w skali zabudowy wzdłuż takich ulic jak na przykład Topolowa, co spowoduje, że sąsiedzi z ulic o nazwach pięknych drzew mogą zapomnieć o jakimkolwiek przewietrzaniu ich okolicy.

Tak wygląda w przekroju zabudowa wzdłuż ul. Topolowej wg. założeń projektu POG

Koszutce na pewno zazdrościć będą mieszkańcy okolicy ulic Wajdy czy Modrzewiowej. U nich jest akurat jeszcze trochę miejsca na dopuszczone w POG budynki wys. 45m. A wszyscy wiemy, że skala takiej zabudowy jest ludzka, poprawia więzi sąsiedzkie i generalnie tworzy dobre miejsce do zamieszkania i nie ważne, że takie budowanie przyjęło się raczej głównie w Azji. Oczywiście to sarkazm.

W ogóle zamysł urbanistów z Wrocławia jest na wskroś „nowatorski”, bo doświadczanie przestrzeni publicznej podczas przejazdu ulicami Oblatów i Katowicką, począwszy od Stęślickiego będzie… hmm…. nawet trudno to nazwać. Wiemy, że na pewno trudno to nazwać ładem przestrzennym.

Patrząc na północną stronę zaczniemy od wysokości 25m, potem po przecięciu Korfantego skaczemy do 50m, następnie wspomniana Topolowa, Wierzbowa itd – obniżenie do 16m, aby zaraz potem było ponownie 45m przy Wajdy i na koniec wzdłuż Leopolda znowu 16m. Istny roller-coaster!

Ktoś wie jaki jest zamysł autorów POG? Czy nikt im nie powiedział, że takie skokowe różnice w wysokości zabudowy nie pomagają – delikatnie mówiąc – w ruchu powietrza, o czym wiadomo nie od dziś? Halo Koszutka, tak bardzo lubicie stojący smog czy jednak powinniście zacząć pisać uwagi do POG?

Wysokościowy roller-coaster

O nowym śródmieściu poza Śródmieściem już nawet nam się nie chce pisać. Lokalizowany na północnych rubieżach miasta Nowy Wełnowiec po prostu nie może nie być zabudową śródmiejską – przyszli lokatorzy marzą bowiem o mieszkaniach gorzej nasłonecznionych i gęściejszej zabudowie niż zwykle i po prostu chcą widzieć z okna jaką sąsiad ma zupę na obiad. Poza tym zawsze będą mogli powiedzieć, że dzięki urbanistom z Wrocławia mieszkają w Śródmieściu! Czy my w Katowicach naprawdę nadal łapiemy się na hasła deweloperów, że jeśli „nie zbuduję tyle ile chcę, to się obrażę i pójdę gdzieś indziej!” , albo lepiej – „budujemy dla Was a nie dla własnego zysku”!?

Załęska Hałda

Przesuwamy się teraz w okolicę A4, a dokładnie w strefę usługową na Załęskiej Hałdzie ozn. 237SU i 198SU. Gratulujemy autorom POG harmonijnego wpisania wysokości 70m w okoliczną zabudowę wys. 14-16m.

Na co? Po co? Tylko dlatego, że obok po A4 przetaczają się dziennie dziesiątki tysięcy aut? Ład przestrzenny aż się patrzy! Jaki jest cel takiej zabudowy, bo raczej nie jako bufor izolacyjny, gdyż musiałoby być niżej, ale gęściej. Kolejne obowiązkowy punkt w uwagach do POG dla tej dzielnicy.

Załęska Hałda pnie się w górę!

„Wujek” nadal jako SP?

Bardziej jednak jest dla nas interesujący teren po kopalni Wujek, który znajduje się po sąsiedzku.

Projekt POG dla terenu po Kopalni Wujek

Bo skoro miasto dla tego terenu zorganizowało konkurs, wydało na to nasze publiczne pieniądze, a znakomite jury wybrało pracę, która określiła kierunki zabudowy w tym miejscu, to chyba w POG należy czym prędzej to uwzględnić? Nie dopuszczamy myśli, że forma konkursu i jury zawiedli i pieniądze poszły w przysłowiowe błoto. Tym bardziej, że w zwycięskiej pracy wskazano oczekiwany podział na strefy planistyczne i określono parametry zabudowy do POG.

Wytyczne do POG z pracy konkursowej na zagospodarowanie obszaru po Kopalni Wujek

W tym miejscu dzieją się jednak dziwne rzeczy pomiędzy wersją 1.0 i 3.0 POG.

Teren w POG nadal pozostaje strefami przemysłowymi SP, zmienia się jednak maksymalna wys. zabudowy – aktualnie 45-55m do 100m od strony A4 (i znowu pytanie – czy dlatego, że tam jest większy ruch i hałas , więcej ludzi musi tam mieszkać lub pracować?).

W wersji aktualnej pojawia się jednak zielony klin – strefa 264SN – który częściowo nawiązuje do propozycji konkursowej. A więc sami nie wiemy jaki jest aktualne zamierzenie miasta w stosunku do tych terenów i co autorzy POG nam proponują w tym miejscu. Park w środku strefy przemysłowej? Może warto, abyście zapytali podczas konsultacji, jaka jest wizja autorów POG dla tej części Katowic?

Z wysokościami też nie jest najlepiej – po jednej stronie ul. Wincentego Pola spodziewać się możemy zabudowy wys. 45m, dokładnie po jej drugiej – 20m. Gdzie ten ład przestrzenny?

Planowane w POG wysokości zabudowy wzdłuż Wincentego Pola

Subcentrum Południe

A trzecie śródmieście Katowic, które fundują nam miasto i planiści – czyli okolice Libero?

Na północ do ul. Kolejowej wysokość zabudowy w POG 3.0 spadła z 55m do 40m. W sąsiedztwie niskiej zabudowy wzdłuż Kłodnickiej aktualnie wprowadzono dodatkowe strefy wys. 20m, a więc jest szansa, że wysoka zabudowa stopniowo będzie się obniżać w kierunku północnym, a nie drastycznie skacząc jak w wersji 2.0. Super, że ktoś czyta nasze analizy i choć trochę się nad tym pochylił!

Subcentrum Południe

Na południe od Kolejowej pozostaje jednak wymarzone w gabinetach przy Młyńskiej trzecie śródmieście Katowic o wysokości 70m. Od strony Mikołowa jest jednak postęp – wydzielono strefy planistyczne, które narastają od 20m do 70m, natomiast na wysokości ul. Stalowej nadal planowane jest zderzenie zabudowy wys. 70m z tą o wysokości 16m po drugiej stronie Kościuszki. Tak planujemy główny wjazd do miasta od strony południowej?
Wraz z mieszkańcami ulic Lechickiej, Wapiennej itd. zadajemy pytanie projektantom – jak to będzie z naturalnym przewietrzaniem tej części Ochojca, skoro zgodnie z POG w sąsiedztwie może powstać ściana zabudowy wys. 70m? Sytuacja bardzo podobna do tej na Koszutce, bo nowe śródmieście będzie na zachód od Ochojca, skąd najczęściej wieje wiatr.

Przekrój ul. Kościuszki na wysokości ul.Wapiennej

Na koniec uwaga ogólna. Dostrzegamy w POG 3.0 wiele lokalizacji, w których dostosowano wysokości zabudowy do tych, które obowiązują w aktualnych MPZP.  Tak więc jest to zdecydowania działanie na plus. Ale jednocześnie w wielu miejscach podniesiono na dużych obszarach dopuszczalną wysokość np. o 1 kondygnację. Szczególnie widać to na terenach z niską zabudową – np. Ochojec czy Ptasie Osiedle, gdzie z 12m nagle w POG 3.0 mamy już 15m.

Powtarzamy więc pytanie, które zadaliśmy w trakcie konsultacji – dlaczego dla danej strefy planistycznej projektanci przyjmują wysokość najwyższego budynku, a nie na przykład wyliczoną średnią wysokość albo najniższą? Niestety w trakcie konsultacji projektanci nie potrafili na nie odpowiedzieć. Tak jakby autorzy planu mieli odgórnie założony jakiś minimalny limit zabudowy, którą trzeba wcisnąć w Katowicach. I to w mieście, które od lat się wyludnia, a społeczeństwo starzeje.

Nowe mieszkania nie przyciągają młodych, bo oddane inwestycje świecą pustkami – łatwo to sprawdzić chodząc wieczorami po mieście i rozmawiając z sąsiadami. Obserwacje potwierdzają raporty z rynku nieruchomości za rok 2025 (ILL, Evaluer)

A zatem zasadne jest pytanie, dlaczego postawiono na model miasta, gdzie na obrzeżach ma się budować wysoko i gęsto, a nie na budowanie niżej, w skali człowieka, w lokalizacjach z dobrą komunikacją publiczną, z dużym udziałem zieleni – jako kontynuację tożsamości danego miejsca, a nie drastyczne jego zaprzeczenie? Dla kogo jest ten model ilościowy i czy ktoś wziął pod uwagę model jakościowy? Na czyje potrzeby odpowiadają autorzy POG 3.0?

Konsultacje i składanie uwag do POG to ostatni moment, kiedy możemy powiedzieć włodarzom  – nie zgadzam się na taki model miasta.

Potem już będzie za późno.